Fotograf dzieci Warszawa, fotografia rodzinna
Kilka lat temu rozpoczęła się moja pasja jako fotograf dzieci Warszawa, trwał kilkanaście miesięcy ale niestety się wypaliła. Teraz mam w moim małym pokoju sprzęt fotograficzny, którego nie potrzebuję. Było mi go szkoda bo jak wiadomo nieużywany sprzęt niszczeje więc postanowiłem przekazać go w dobre ręce, a ponieważ wcześniej zapłaciłem za niego nie małą sumkę (jest to sprzęt bardzo dobrej firmy) chciałem odzyskać choć niewielką sumę. Moja koleżanka poleciła mi licytacje internetowe. Opowiadała mi, że zarówno ona jak i jej brat wystawiają co jakiś czas różne rzeczy na tego typu licytacje: tv, sprzęt komputerowy, nieużywane już ubrania. Pomyślałem że może i ja skorzystam z takiej formy sprzedaży jaką są licytacje internetowe. Aby zaznajomić się z tym jak one przebiegają przez kilkanaście dni obserwowałem licytacje sprzętu fotograficznego z tego co zdążyłem zauważyć (porównując moje spostrzeżenia z opowiadaniem mojego kolegi) to przebiegają one w zasadzie tak samo jak licytacje tv. Okazało się, że nawet fotografia rodzinna znajduje tam wiele ze swojej dziedziny.. Zastanawiałem się jeszcze kilka dni i w końcu zdecydowałem się wystawić moją lustrzankę na licytacje sprzętu fotograficznego w internecie. Czekałem kilka dni, niestety nikt się nie zainteresował moją aukcją. Moja koleżanka powiedziała, że to normalne i nie mam się zrażać, ponieważ czasami trzeba wystawić przedmiot nawet kilka razy na licytacje zanim znajdzie nowego właścicieli i opowiedziała jak to przez kilka tygodni wystawiała na licytacje tv swój stary telewizor zanim udało się jej go sprzedać. Podniesiony trochę na duchu postanowiłem się nie poddawać. Wystawiłem mój aparat jeszcze dwa razy na licytacje sprzętu fotograficznego aż w końcu znalazł nowego nabywcę. Bardzo mnie to ucieszyło, przede wszystkim dlatego że będzie znów jakiś fotograf ślubny Zakopane czy fotograf dzieci używał mojego aparatu fotograficznego. Mam wiele wspomnień związanych z tym przedmiotem, ale postanowiłem nie zwracać uwagi na sentymenty. Ufam, że jej nowy właściciel będzie o nią dobrze dbał (w tym celu wysłałem mu kilka wskazówek dotyczących pielęgnacji tego rodzaju sprzętu, tak na wszelki wypadek gdyby nie miał takiej wiedzy) i przyniesie mu ona tyle radości co mnie.
Chcesz coś dodać?