Kalendarze

Kalendarze książkowe i biurkowe - które lepsze?
Nie ma to jak połączyć przyjemne z pożytecznym, na przykład pracę z wypoczynkiem. W tym roku przekonałam się, że jest to nie tylko możliwe, ale też bardzo opłacalne. Od kilku lat na moje wyjazdy zagraniczne i krajowe zabierałam ze sobą aparat fotograficzny i zestaw obiektywów. Początkowo moje zdjęcia były słabe, ja to widziałam i mówiły mi to osoby postronne, którym pokazywałam relacje z moich wypraw. Wtedy to postanowiłam, ze zapiszę się na jakiś kurs. Po kilku miesiącach intensywnego szkolenia i kilku plenerach wiedziałam już, że wcześniej robiłam całą masę błędów, na przykład nie planowałam kompozycji, używałam złych obiektywów i źle naświetlałam zdjęcia. Po kursie zmiana była ogromna - nagle wszyscy zaczęli się zachwycać moimi fotografiami, które również i mi wreszcie się podobały. Zamieszczałam je na moim fotoblogu, ale czasami wrzucałam także na serwisy turystyczne czy fotograficzne. W ten właśnie sposób znalazło mnie wydawnictwo, które wydawało kalendarze biurkowe i kalendarze książkowe. Pewnego dnia zadzwonili do mnie i zaproponowali współpracę. Bardzo spodobały im się moje zdjęcia i dlatego stwierdzili, że wyślą mnie do Jury Krakowsko - Częstochowskiej, żebym zrobiła kilkanaście zdjęć. Byłam tym zaskoczona, bo zawsze podobały mi się ich kalendarze, ale myślałam, że zdjęcia do nich robią nie amatorzy tacy jak ja, ale fachowcy ze świetnym sprzętem. Oni mi uświadomili, że kalendarze, w tym ulubione przeze mnie kalendarze biurkowe i kalendarze książkowe bardzo często składają się ze zdjęć zwykłych podróżników, którzy nie zajmują się fotografią profesjonalnie. Zgodziłam się więc na ich propozycję, bo pomyślałam sobie, że fajnie by było mieć kalendarze z własnymi fotografiami. W dodatku oni fundowali mi cały przejazd, wyżywienie i noclegi na miejscu więc miałam okazję podróżować za czyjeś pieniądze. Co prawda końcowe honorarium nie było zbyt wysokie, ale to zawsze coś lepszego niż nic. Teraz muszę się tylko spakować, liczyć na dobra pogodę i ruszać w drogę. Na miejscu będę tydzień, więc mam nadzieję, że uda mi się zrobić jakieś dobre zdjęcia, które będą potem zdobiły kalendarze biurkowe i kalendarze książkowe.


Chcesz coś dodać?
nick (wymagane)

treść (wymagane)