Laserowa operacja oczu
Ślepawy staruszek szedł ze swoim 3-letnim wnuczkiem wzdłuż ruchliwej ulicy i nagle wnuczek krzyknął ?dziadziu, pacz - lasik "! Dziadek zmrużył oko, ale po chwili przypomniał sobie że ma problem z obojgiem oczy, więc przymrużył też i drugie i ów ?lasik" okazał się malutkim laskiem... Ucieszyło to Dziadka z dwóch powodów. Po pierwsze do lasku było jeszcze całkiem daleko, bo około 300 metrów, więc Dziadziuś niezmiernie się ucieszył ,że z takiej odległości jest w stanie dostrzec cokolwiek, a po drugie tak się składa, ów lasek był celem naszych spacerowiczów.. W lasku znajdowała się klinika, w której Dziadka czekała laserowa operacja oczu, a jego wnusia operacja laserowa oka. Najnowsza metoda zwana" Lasik" miała przynieść dziadkowi znaczna poprawę wzroku. Laserowa operacja oczu jaką przeszedł kolega dziadka powiodła się w 100%, więc ten był pełen optymizmu. Wnuczek zaś bał się bardzo - w jego mniemaniu operacja laserowa oka musi boleć. Przecież tyle razy widział w TV widział jak laserami przecina się metal i inne trwałe materiały, a tu ktoś mam majstrować jego oczku takim właśnie laserem. Jednak w dzisiejszych czasach wszystko ma swoją cenę i kilogramy cukierków przekonały małego Stasia do pójścia z dziadkiem do kliniki. ?Dwa dni z dziaduniem w klinice i będziesz widzieć dobrze synku" - tak motywowała go mama. ?Zobaczysz Skarbie, operacja laserowa oka nie boli, tyko troszkę łaskocze". Dziadek pomagał swojej córce w przekonywaniu Stasia - zapewniał, że laserowa operacja oczu, która go czeka nie może przestraszyć prawdziwego mężczyzny, a on takim mężczyzna jest na pewno i życzy sobie aby jego wnuk też był dzielny! Te męskie argumenty przekonały Stasia. Ale jak już wcześniej mieliśmy okazje się przekonać nasz Mały bohater już w tak młody wieku pokazał, że potrafi dbać o swoje interesy i w zamian za odwagę zażądał od dziadka kolejnej torby cukierków! Dodał tylko parę słów -?tym raziem czekoladowe chce" ...
Chcesz coś dodać?