Zakupy w centrum handlowym
Są osoby, które uwielbiają robić zakupy i odwiedzać miejsca tak jak centrum handlowe czy pasaż handlowy, i takie, które tego nie cierpią. Ja zaliczam się do tej pierwszej grupy, mój mąż niestety do grupy drugiej. Mamy więc problem z zakupami, bo zawsze wyciągam Maćka w miejsca takiej jak centrum handlowe czy pasaż handlowy, a on od czasu do czasu daje się namówić i z reguły kończy się to kłótnią. Teraz mam dylemat, bo już wkrótce otworzone zostanie w naszym mieście Centrum handlowe Nowy Świat i z jednej strony nie chciałabym iść tam sama, a z drugiej nie ma wątpliwości, że pierwszego dnia będzie tam tłum ludzi. A tego Maciek nie cierpi najbardziej. Nie chodzi więc tak naprawdę o to, że nie lubi on zakupów samych w sobie. Chodzi głównie o tłumy. A akurat w miejscach takich jak centrum handlowe czy pasaż handlowy nie da się ich uniknąć. Pomyślałam sobie teraz, że nie ma sensu wyciągać męża na to otwarcie. Sama oczywiście pójdę, bo Centrum handlowe Nowy Świat ma być największym tego typu obiektem otwartym w naszym mieście. Będę jednak musiała namówić jakąś koleżankę. Myślę, że nie będzie z tym problemu, bo wiele jest wśród nich amatorek zakupów, a samo Centrum handlowe Nowy Świat jest na językach wszystkich od dłuższego czasu. Pewnie wybierzemy się większą grupą. Przezornie nie wezmę tym razem karty kredytowej, bo może się to źle skończyć dla mojego konta. Zadba zresztą o to zapewne mój mąż i przypomni o zostawieniu karty w domu. Jakiś czas temu pojechałam odwiedzić koleżankę w Poznaniu i tradycyjnie wybrałyśmy się na zakupy. Nie będę ukrywać, że zaszalałam wtedy i niestety miałam przy sobie kartę kredytową. Od tamtego czasu mąż nie pozostawia mnie z nią sam na sam. Bardzo mnie to tak naprawdę cieszy, bo nie lubię wydawać pieniędzy, których tak naprawdę nie mam, ale czasem naprawdę ciężko się powstrzymać.
Chcesz coś dodać?