Akcesoria kuchenne oraz zaopatrzenie gastronomi
Wszystko musiało być dopięte na ostatni guzik kiedy mój mąż się do czegoś zabierał. Tym razem carving to była jego „działka”. Kiedy spełniało się wreszcie nasze marzenie każdy, kto nam pomagał, był zapędzony do morderczej pracy. Otwieraliśmy swoją restaurację w centrum małego miasteczka i było to także ogromne wydarzenie kulinarno - kulturalne dla wszystkich jego mieszkańców. Wiadomo, że rozgrywało się to pod czujnym spojrzeniem reszty restauratorów. „Rywalizacja to coś naturalnego”, powtarzał mój mąż, i wiedziałam, że czerpie z tego jakąś satysfakcję. Nigdy tego nie zrozumiem. Całe wyposażenie restauracji było zaprojektowane przez naszego przyjaciela, który niestety spóźniał się z wykonaniem zlecenia. Oprócz zwyczajnych problemów wynikających z niedotrzymania terminów przez dostawców także inni restauratorzy pragnęli pokrzyżować nasze plany. Mimo, iż zaopatrzenie gastronomii konkurencji nijak się miało do naszego menu. Mój małżonek próbował powstrzymać mnie od interwencji, ale wolałam sprzeciwić się teraz, niż słuchać jego narzekań później. Akcesoria kuchenne, wszystkie te chochle, mieszadła, ubijaki, sosjerki itp. także nie dojechały. Pojechałam więc do hurtowni, bez pytania i uzgadniania sprawy, wybrałam wszystko, poprosiłam o zapakowanie do samochodu i przywiozłam. Akcja pt. „akcesoria kuchenne” została rozwiązana w trybie natychmiastowym. Wybrałam się z wizytą businessową do naszego projektanta. Obejrzałam na jakim etapie stoi wyposażenie restauracji, dogadałam się z kolegą, obiecał przyspieszyć. Na wyposażenie restauracji, oprócz mebli, składało się jeszcze całe zaopatrzenie gastronomii. Oboje postanowiliśmy, że będziemy zaopatrywać się wyłącznie u lokalnych producentów i hodowców, bezpośrednio kupując ich produkty i uprawy. Tylko prywatni, mali przedsiębiorcy, koniecznie nasi, rodzimi. Najlepiej jeszcze, gdyby warzywa i owoce pochodziły z upraw ekologicznych. Byliśmy zgodni co do tej kwestii. Zaopatrzenie gastronomii takiej jak nasza to była podstawowa i najważniejsza kwestia. Zatem, kiedy umówiliśmy kilku dostawców i zapłaciliśmy im, oczekiwaliśmy już tylko na dowóz mebli, a kiedy wyposażenie gastronomii było już kompletne, do kuchni i do magazynu wnieśliśmy sprzęt gastronomicznyi. Mogliśmy otwierać - wreszcie.
Chcesz coś dodać?