Sporty ekstremalne
Lato nadchodzi wielkimi krokami, a wraz z latem - pikniki. Jeśli ktoś myśli, że dla mnie pikniki oznaczają tylko siedzenie na trawie z bułeczką, miodkiem i konfiturką, muszę go wyprowadzić z błędu. Oprócz pikników z dziewczyną, które rzeczywiście wyglądają tak, jak opisałem je powyżej, jeżdżę na pikniki, których tematem przewodnim są sporty ekstremalne. Nazywamy je w ten sposób, ponieważ cały czas spędzamy wówczas na dworze, a jeden dzień ze sportem daje nam taki z jednej strony wycisk, a z drugiej - wypoczynek, że jest to dla nas przyjemne jak piknik. Wszystko zaczęło się na studiach - tam poznaliśmy, co to sporty ekstremalne. Zaczęło się od paintball'a. Chodziliśmy na obozy dla studentów, a także prowadziliśmy rozgrywki strzelając do siebie farbą. Była to zabawa przednia, wiele chłopaków uprawia paintball do dziś. Część z nas zainteresowała się jednak czymś innym - a mam na myśli quady. Są to maszyny przypominające motocykl, choć jeździ się na czterech kołach. Koła te są grubsze, a quady mogą posłużyć jako pojazdy terenowe. Dla wszystkich jest to rozrywka, która podnosi nam adrenalinę. Wszyscy lubimy się ścigać, ale także próbować maszyn - czy da się wjechać na tę górę, jak szybko przejedziemy tor crossowy. Po takiej jeździe wszyscy jesteśmy brudni i mokrzy. Całe kombinezony są pokryte błotem, a my - szczęśliwi jak chłopcy. Wiadomo, że quady to nie jest nasza jedyna rozrywka. Oprócz tego, część z nas uprawia inne sporty ekstremalne, niektórzy uaktywniają się na zimę, kiedy można pozjeżdżać na snowboardzie, niekiedy w dość trudnych miejscach i na stromych trasach. Oprócz tego, zawsze pozostają inne formy wypoczynku na świeżym powietrzu. Po pierwsze - rower. Można jeździć wiele kilometrów, poznawać ciekawe tereny. Dla mnie jest to rozrywka pierwsza klasa. Wsiadam na rower i zapominam o Bożym świecie. Oprócz tego - długie wędrówki. Czyż mógłbym się chwalić jazdą na quadzie, gdybym nie dbał o kondycję na trasie pieszej wędrówki? Czasem takie wyjścia zajmują cały weekend - zdarza się nam spać pod gołym niebem albo iść przez las w nocy. Takie wyprawy mają swój klimat, a czasem są nawet bardziej ekstremalne, niż jakikolwiek sport zaliczany do tej grupy.
Chcesz coś dodać?